Przerzuty zniknęły. Spektakularne efekty nowej terapii w raku prostaty

Dodano:
Rak prostaty, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock
– Nigdy wcześniej nie widziałam takich efektów w tej linii leczenia. U naszego pierwszego pacjenta z przerzutowym, opornym na wiele leków rakiem prostaty wszystkie przerzuty zniknęły – tak o terapii radioligandowej w raku prostaty mówiła dr Bożena Sikora-Kupis z Narodowego Instytutu Onkologii. Onkolodzy liczą na to, że terapia będzie dostępna w Polsce.

Rak prostaty to dziś najczęściej diagnozowany nowotwór u mężczyzn: co roku w Polsce jest ponad 21 tysięcy nowych zachorowań. W ostatnich latach mamy ogromny postęp w diagnozowaniu i leczeniu tego nowotworu, w wielu przypadkach jest możliwe wyleczenie lub kontrolowanie choroby przez długie lata. W niektórych przypadkach jednak choroba staje się oporna; powraca mimo stosowania kolejnych linii leczenia.

Dla osób z rozsianą, przerzutową chorobą, oporną na nowoczesne leki hormonalne i chemioterapię, w ostatnich latach pojawiła się kolejna szansa: terapia radioligandowa.

– Terapia radioligandowa to połączenie radioizotopu z ligandem, który jest skierowany na specyficzne białko PSMA znajdujące się na komórkach raka prostaty. Po połączeniu ligandu z komórką nowotworową promieniowanie beta zabija komórki nowotworowe – mówiła dr Bożena Sikora-Kupis podczas debaty na temat wyzwań w onkologii i hematologii zorganizowanej podczas „Dnia Zdrowia” Wprost i NewsMed.

Wyjaśniała, że nie jest to terapia dla wszystkich pacjentów z przerzutowym, opornym na leczenie rakiem prostaty. Warunkiem jej otrzymania jest obecność specyficznego białka PSMA na komórkach nowotworowych. Dlatego przed podaniem terapii konieczne jest wykonanie badania PET nakierowanego na obecność PSMA. Tylko pacjenci mający ekspresję tego białka na komórkach nowotworowych mogą osiągnąć korzyści z terapii.

– Nasz pierwszy pacjent był już po kilkunastu liniach leczenia, jest leczony z powodu raka prostaty od wielu lat. Był pacjentem z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego, z wysokim PSA. Po 6 podaniach lutetu uzyskaliśmy całkowitą remisję, czyli wszystkie zmiany przerzutowe obecne w badaniu PET wycofały się, a PSA z powyżej 1000 ng/ml spadło do wartości nieoznaczalnej – mówiła dr Bożena Sikora-Kupis.

Ponieważ jest to leczenie celowane, terapia radioligandowa działa tylko na komórki mające na swojej powierzchni białko PSMA, ma zdecydowanie mniej ogólnych skutków ubocznych niż przy stosowaniu

Problem z dostępem do leczenia: dziś tylko RDTL

Terapia radioligandowa jest zarejestrowana w Europie, ale w Polsce jeszcze nierefundowana (nie ma jej w programie lekowym raka gruczołu krokowego). Oznacza to, że pacjent może ją otrzymać tylko w procedurze RDTL (ratunkowego dostępu do technologii lekowych).

– Daje to nam pewną możliwość zastosowania terapii, jednak to jest dla nas dużym utrudnieniem, ponieważ musimy pisać wnioski o indywidualną terapię. Napisanie wniosku, jego rozpatrzenie trwa, a w tym stadium choroby nie można czekać – mówiła dr Bożena Sikora-Kupis.

Dla pacjentów możliwość otrzymania leczenia w ramach RDTL z jednej strony jest szansą, z drugiej – ograniczeniem, bo nie w każdym ośrodku lekarz zdecyduje się na staranie się o taką procedurę. Takie leczenie nie w każdym ośrodku zresztą będzie mogło być stosowane: musi on dysponować zakładem medycyny nuklearnej. – Dla nas bardzo ważne byłoby, żebyśmy mogli leczyć w ramach programu lekowego; to znacznie uprościłoby nam procedury – zaznaczała dr Bożena Sikora-Kupis.

– Oczywiście, nie każdy pacjent odpowie w sposób tak spektakularny, jak nasz pierwszy chory. Na razie mamy niewielkie doświadczenie w stosowaniu tej terapii, jednak dane z badań klinicznych pokazują, że jest ona skuteczna, obserwowany jest wysoki odsetek obiektywnych odpowiedzi i spadek stężenia PSA, co przekłada się na poprawę stanu ogólnego i lepsze rokowanie chorych. Ważna jest też poprawa jakości życia: u innego z naszych pacjentów po tej terapii zniknęły dolegliwości bólowe, które wcześniej całkowicie uniemożliwiały mu funkcjonowanie – mówiła dr Bożena Sikora-Kupis.

W badaniach klinicznych obecnie ta terapia jest też badana na wcześniejszych etapach choroby.

Pacjenci: dostęp do leczenia to nie może być loteria

Rak prostaty jest coraz poważniejszym problemem populacyjnym, liczba zachorowań przybywa, chorują też coraz młodsi mężczyźni. Eksperci apelują do mężczyzn o badania – już po 40-45. roku życia warto iść do urologa i sprawdzić PSA. Podkreślają, że dostęp do leczenia w Polsce w leczeniu tego nowotworu jest dobry, jednak na tę terapię czekają. – Nigdy do tej pory nie widziałam tak spektakularnego efektu leczenia w kolejnej linii, jak przy zastosowaniu terapii radioligandowej – zaznaczała dr Bożena Sikora Kupis

– Dla pacjentów bardzo ważne jest poczucie równości w dostępie do terapii na każdym etapie, również wtedy, gdy choroba jest mocno zaawansowana. Dostęp do leczenia to nie może być loteria, bo jeden pacjent trafi do placówki, która potrafi wykorzystać RDTL, a drugi do takiej, gdzie ten mechanizm nie będzie wykorzystywany. Nie powinno tak być, żeby jeden pacjent był lepiejj zaopiekowany, a drugi gorzej – mówiła Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiej, która obejmuje opieką również pacjentów z rakiem prostaty i prowadzi dla nich grupę wsparcia.

– Mężczyźni walczą, by ich życie z chorobą było dobrej jakości. Osoba chora chce walczyć o życie, o jakość swojego życia. Dlatego ważne, żeby dawać możliwość leczenia, ale nie w RDTL, bo w takim stadium choroby czas odgrywa dużą rolę. Wielu pacjentów przy zaawansowanej chorobie może nie doczekać leczenia – zaznaczała Anna Kupiecka.

Pacjenci są świadomi możliwości leczenia, coraz częściej wspierają ich młode osoby, które pomagają.

Wniosek: na ostatnim etapie rozstrzygania

Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia, zaznaczył, że terapia radioligandowa jest Ministerstwu Zdrowia dobrze znana, a wniosek refundacyjny jest już na ostatnim etapie procedowania i podejmowania decyzji.

– Nie ukrywaliśmy jednak, że wpływ tego leczenia na budżet jest jednym z największych, które obecnie procedujemy w zakresie programów lekowych, zarówno onkologicznych, jak nieonkologicznych. Koszt terapii jest sporym wyzwaniem– zaznaczył dyrektor Mateusz Oczkowski.

Podkreślał, że nie wszyscy pacjenci mają tak spektakularne wyniki leczenia, a niektórzy nie są w stanie przyjąć całej terapii (lek podaje się zazwyczaj przez 6 cykli, co 6-8 tygodni)).

– Zgadzam się z tym, że terapie radioligandowe będą zyskiwały na wartości w najbliższych latach. Wpłynęła do nas inicjatywa Narodowego Instytutu Onkologii, by przygotować zmiany legislacyjne w celu stworzenia przyjaznego środowiska dla ośrodków prowadzących pacjentów, by takie terapie były podawane w obrębie ośrodka, czyli żeby ośrodki mogły tworzyć swoje produkty i zwiększać możliwości leczenia: nie tylko w raku prostaty – mówił dyrektor Oczkowski.

– Dotyczy to terapii radioligandowch i terapii CAR-T. Wiemy, jak duży to jest potencjał, dlatego będziemy chcieli tak zmienić sytuację prawną zmienić, by dać możliwość tworzenia tego typu personalizowanych terapii dla pacjentów – zapewnił.


Dzień Zdrowia Wprost i NewsMed: debata

W debacie: Przełomy 2025, wyzwania 2026: onkologia, hematoonkologia. Tak leczy się w Polsce wzięli udział: Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia; dr n. med. Iwona Sikora-Kupis, Klinika Nowotworów Układu Moczowego Narodowego Instytutu Onkologii PIB; Anna Kupiecka, prezes Fundacji OnkoCafe – Razem Lepiejprof. Iwona Hus, kierownik Kliniki Hematologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA,; Łukasz Rokicki, prezes Fundacji Carita im. Wiesławy Adamiec

Źródło: NewsMed
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...